Paweł Gojny

czwartek, 12 kwiecień 2012 14:32

Dożynki Gminno-Parafialne 2011

Każdego roku, gdy słońce powoli zniża się na horyzoncie, a z pól zebrano plony, przychodzi czas na świętowanie. Gdy w końcu nadchodzi ten wyjątkowy dzień dożynek, rolnicy wszystkich wiosek podsumowują rok pracy, a gospodynie wyczarowują z owoców ziemi pachnące bochny chleba, placki i inne tradycyjne smakołyki. I choć z biegiem lat praca na roli uległa zmianie, unowocześniła się, to obchodzone święto plonów pozostało niezmienione. Zapach świeżego chleba przyciągnął do Małoszyny wielu, chcących uczestniczyć w tegorocznym święcie. Bo właśnie sołectwo Małoszyna było gospodarzem tegorocznych dożynek w gminie Władysławów.

 

Zanim rolnicy i ich rodziny przystąpili do świętowania, dziękowali Bogu za plony i opiekę. Czynili to podczas mszy świętej, która odbyła się w Kaplicy w Małoszynie. Koncelebrował ją ks. kan. Andrzej Kaczmarek, a asystowali mu wikariusze parafii Russocice, ks. Artur Kosierb oraz ks. Juliusz Graniczny. Towarzyszył im również ks. kan. Mieczysław Piotrowski. Po niej Orkiestra Dęta OSP we Władysławowie oraz Starostowie dożynek poprowadzili wszystkich w pochodzie dożynkowym, do miejsca, gdzie miała miejsce dalsza część uroczystości. Tam uroczystego otwarcia święta plonów dokonał wójt gminy Władysławów, Krzysztof Zając. W klimat tradycyjnego świata dźwiękami ludowych pieśni i wierszy wprowadziły uczestników dożynek dzieci i młodzież, działająca przy Gminnym Ośrodku Kultury. Tradycją jest składanie w ofierze dożynkowego wieńca. Pięknie ustrojone w ludowe stroje małoszynianki przekazały go na ręce Wójta, Proboszcza i Radnych Gminy. Następnie na ręce Wójta i proboszcza starostowie dożynek – Aneta Bukowska i Marek Kozioł przekazali chleb i owoce. Jak nakazuje tradycja dary te rozczęstowano wśród gości i uczestników dożynek. Tradycyjne obrzędy zwieńczyły pieśni, odśpiewane przez Mateusza Czupryńskiego i Klaudię Woźniak oraz zespół „Wyszynianki”. Po tym przyszedł czas na gratulację, podziękowania i życzenia, które płynęły szerokim strumieniem z ust gości. Na zakończenie części oficjalnej wójt gminy, Krzysztof Zając oraz zastępca wójta, Piotr Szewczyński wręczyli dla Małgorzaty i Macieja Drzewieckich, Iwony i Macieja Małolepszych, Karola Janeczka, Grażyny i Bolesława Zasada i Anny i Włodzimierza Tomczyków dyplomy uznania za szczególne osiągnięcia w rolnictwie. By kontynuować miłe obdarowywanie, sołtys wsi Małoszyna, Józef Poszwa oraz radny z Małoszyny, Józef Lewandowski wręczyli paniom Anecie Bukowskiej, Jadwidze Kozioł i Barbarze Tygielskiej nagrody za najciekawszą dożynkową dekorację zagrody. Dalszą część święta plonów w Małoszynie uświetnili swoimi występami wokaliści, [przygotowywani przez Dawida Różyckiego – Klaudia Woźniak i Mateusz Czupryński oraz zespół , których opiekunem jest Wiesław Zydorkiewicz - „Venus” i „Foch”. Radosną atmosferę przedłużyła zabawa taneczna. I tym sposobem rolnicy podsumowali całoroczny trud pracy i ukoronowali go tak, jak nakazuje staropolska tradycja.
 

czwartek, 12 kwiecień 2012 14:27

Dzień Dziecka we Władysławowie

Cyrkuśnie, śpiewnie i kolorowo

Dzień Dziecka to wyjątkowe święto wszystkich dzieci. I choć przypada 1 czerwca, nikt nie mówił, że świętować można tylko jeden dzień. By ten beztroski powód do świętowania wydłużyć, Gminny Ośrodek Kultury zorganizował obchody Dnia Dziecka już w sobotę, 28 maja. A że w pamięci wszystkich obecny był również Dzień Matki, to i mamom poświęcono uwagę.


Głośno, energicznie i wesoło – to najtrafniejsze określenia sobotniej imprezy. Całe popołudnie stało pod znakiem dobrej zabawy. Przede wszystkim królowała muzyka. Płynęła ze sceny szerokim strumieniem w wykonaniu młodych artystów z terenu gminy Władysławów. Kółka rytmiczne i zespoły taneczne prezentowały różnorakie układy. Były nowoczesne tańce robotów i skoczne latynoskie rytmy, układy z piłkami i wstążkami. Ale jeszcze liczniej zaprezentowali się śpiewacy. W duetach, solo i całych grupach młode gwiazdy prezentowały się przed władysławowską publicznością. Repertuar był równie ciekawy, co same występy. Kilka utworów – z racji obchodzonego 26 maja Dnia Matki – zadedykowanych było dla mam. Ale nie tylko dzieci pojawiły się na scenie. Specjalnie z okazji Dnia Dziecka przybył do Władysławowa zespół „Cyrkuśniki”, który zadbał o dobre humory i odpowiednią ilość śmiechu. Śpiewający clown wraz ze swym pomocnikiem rozbawili publiczność i zachęcili do wspólnej zabawy. Dmuchanie na czas balonu, turniej hula-hop i wspólne pląsy przed sceną sprawiły, że wszyscy byli uśmiechnięci, a słodkie nagrody tym bardziej motywowały do wspólnej zabawy. Było tez tajemniczo i magicznie. Wszystko za sprawą magika Markusa, który przecinał sztyletem odważnych spośród publiczności, wyczarowywał kolorowe wstążki i nawet największych niedowiarków przekonał do tego, że magia istnieje. Im później się robiło, tym bardziej klimat imprezy zmieniał się w bardziej rockowy. Na scenie pojawił się zespół „Colektyw” z Brudzewa, a następnie znane we Władysławowie „Foch” i „Wenus”. Mocne brzmienie rozgrzało i tak świetnie się bawiącą publiczność. Imprezę zakończył występ zespołu „Vipers”. A jeśli komuś mało było muzycznych atrakcji, mógł szaleć na zjeżdżalniach, w basenach z kulkami i wspinać się na dmuchany pałac. Wszystko to było udostępnione dla dzieci zupełnie bezpłatnie. Każdy mógł więc znaleźć coś dla siebie. Najważniejsza bowiem była zabawa i uśmiech na twarzy tych, dla których impreza była przygotowana.

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


dr Dariusz Piotr Kucharski

Polskość i patriotyzm – nieprzemijalność idei

 

Podejmując takie rozważania musimy podjąć próbę omówienia pojęcia patriotyzmu i polskości. Ukazania ich znaczenia, wkładu w nasze życie. Jak każdy człowiek ma swoje cechy charakterologiczne, zachowania, myśli z którymi się utożsamia, tak i zbiorowości posiadają swój przysłowiowy kod wartości i postaw, którymi się posługuje w szeroko pojmowanym życiu społecznym, politycznym, gospodarczym ale i rodzinnym. Śmiało można powiedzieć, że każda określona i ukształtowana zbiorowość posiada swoją odrębność, charakter i osobowość.

Należy podkreślić, że naród polski zbudował swój kod charakteryzujący                                 i wartościujący go. To on wyznacza naszą kulturę, tradycję, sztukę, prawodawstwo. W naszej tradycji mieści się to w ramach pojęcia nieco zapomnianego, jakim jest polskość (łac. polonitas). W tym słowie ujmuje się praktycznie wszystko co nas określa i wyróżnia, co świadczy o naszej odmienności, sile do posiadania własnych zasad, wzorców, o społecznej potędze intelektualnej. To pojęcie łączące poczucie godności i znaczenia. Ciekawie polskość pojmował Stanisław Wyspiański, który określił, że Polska to jest to, co nosimy w sercu, co sprawia, że żyjemy, ale o czym w ogóle nie pamiętamy [ M. Has, Dokąd mnie diabły niesiecie? w: Arcana, Kraków 2009, nr 89, s.89.]. Dla Ignacego Jana Paderewskiego pojęcie to miało wymiar szeroki, uniwersalny, przebijało również w muzyce, mówił, że gra i śpiewa dusza narodu, która zawieraszerokie ziemi równiny, sine wstęgi lasów, pola uprawne, żyzne łany, ugory, piaski ubogie, zielone łąki niziny, rzadkie brzozy i wierzby liściaste (...) [ M. Has, Dokąd mnie diabły niesiecie? w: Arcana, Kraków 2009, nr 89, s.90.].

Jan Paweł II uważał, że: Ziemia polska przebiega w zieleniach, jesieniach i śniegach. Ziemia poprzez rozdarcie zjednoczona w sercach Polaków jak żadna. Dostrzegał również, że: Polska jest ojczyzną trudnego wyzwania [Myśli Jana Pawła II,oprac. J. Klechta, Katowice 2002, s.11, s.15.].

Polakami, Polską, jej kulturą i tradycją, która złożyła się na naszą umysłowość zajmował się ks. Stefan Kardynał Wyszyński; Żyje swą przeszłością dziejową: żyje chrztem z czasów Mieszka, duchem Ewangelii i Krzyża, żyje mądrością Bolesława Chrobrego, krwią męczeńską świętego Wojciecha i świętego Stanisława. Polska żyje męstwem Łokietka i tradycji Płowiec, ofiarą Jadwigi Śląskiej i mądrością Jadwigi Wawelskiej. Polska żyje Grunwaldem, Unią Lubelską, duchem Batorego pod Pskowem, męstwem Chocimia i Wiednia. Polska żyje też Insurekcją Kościuszkowską, żyje powstaniami, choć tak kosztownymi, bolesnymi, ale odradzając się nieustannie. Polska żyje obroną Stolicy, prowadzoną mężnie przez Stefana Starzyńskiego, bohaterskiego jej prezydenta. Polska żyje też męstwem Powstania Warszawskiego. (...)Polska żyje też nadal hymnem "Bogurodzicy" i duchem mistrza Wincentego. Polska żyje mocą Akademii Jagiellońskiej, duchem Jana z Czarnolasu i Piotra Skargi. Polska żyje wielkim duchem wspaniałej Trójcy Narodu, żyje Norwidem                       i Sienkiewiczem [S.Wyszyński, Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce, oprac. B. Dembińska, Częstochowa 2001, s.40.in.]

Doskonałym uzupełnieniem tej myśli są słowa ojca profesora Mieczysława Krąpca: Takie przeżywanie wytwarza rozliczne relacje międzyosobowe, akceptowane przez poszczególne osoby danego narodu, co pozwala "czuć się sobą" jako Polacy (...) [M.A. Krąpiec OP, Rozważania o narodzie, Lublin 2000, s. 83.].

Mówiąc o polskości trzeba zwrócić uwagę na silną emocjonalną więź narodową, przez którą rozumiemy patriotyzm. Pojęcie szczególnie w latach okupacji sowieckiej (komunistycznej władzy czasu PRL-u) nadużywane i celowo niszczone. Prawdziwy patriotyzm (od łacińskiego słowa patria - ojczyzna) to poczucie szacunku, umiłowania i oddania wspólnocie narodowej i tworzonemu przez nie państwu. Cechuje się przedkładaniem nad sprawy osobiste spraw własnego narodu i państwa. W skrajnych sytuacjach przejawia się gotowością do poświęcenia swoich dóbr materialnych, własnego zdrowia, a nawet i życia. Twierdzę, że patriotyzm jest taką sztuką istnienia, bez którego niemożliwym godnie i przyzwoicie żyć, to swoisty wyznacznik zasad.

Jest to pojęcie które należy postrzegać przez pryzmat zbiorowości, ale i odbioru osobistego, indywidualnego człowieka. W ramach wspólnoty stanowi on wielopokoleniowe uzewnętrznienie jej duchowości, która ma swoje odbicie w życiu kulturalnym, politycznym i prawnym narodu i jego państwa. Natomiast na patriotyzm osobisty składa się powyższe oddziaływanie wspólnoty: system edukacyjny, przekaz medialny (radio, telewizja, prasa, internet), następnie tradycja rodzinna (przeszłość antenatów, wpajane przez rodziców, dziadków, bliskich myśli i postawy), a także niezwykle ważna trzecia strefa wynikająca z własnej, dalszej drogi życiowej, to bagaż doświadczeń szczególnie warunkujący nasze zachowania i opinie (największy subiektywizm osobisty, często ujawniane uwikłania osób z naszego życia publicznego, kulturalnego).

Należy pamiętać, że z tymi pojęciami zawsze łączą się:

a) godło, barwy narodowe, pieśni,

b) poczucie wspólnoty – grupowości, nostalgiczne odwołanie ukryte w pojęciach: Macierz, Królestwo Korony Polskiej, Rzeczypospolita,                                            
c) niezwykła łączność z religią (wartość dekalogu, krzyża, Matka Boska),

d) rozpoznawalna w naszej tradycji otwartość społeczna, narodowa, tolerancja, oparte jednak na przyjętych wzorcach płynących z duchowości chrześcijańskiej,

e) personalizm - poszanowanie dla człowieka jako jednostki, zrozumienie jego prawa do indywidualności, odmienności, duże znaczenie honoru i godności,

f) własność, jako forma wolności, niezależności osobistej, samorealizacji,

g) znaczenie tradycji i rodziny (ród, dzieje narodu, losy państwa).

Nieprzemijalność tej idei przejawia się: czynną obroną państwa, ziem polskich; szeroko rozumianą pracą dla dobra kraju i narodu; wypełnianiem obowiązków społecznych, zawodowych, politycznych; pielęgnowaniem rodziny jako najwyższej wartości, która jest ostoją narodu; dbałością o materialną spuściznę państwa                           i obywateli.

Problemem współczesnej polskości i patriotyzmu jest:

- częsty brak działań zgodnych z polską racją stanu, wśród osób sprawujących w naszym imieniu powinności najwyższych urzędników,

- brak działań zmierzających do wzmacniania polskiej prywatnej własności  i przedsiębiorczości,

- administracja publiczna budowana bez mocnego odniesienia do polskiej racji stanu,

- promowanie i wprowadzanie całkowicie odmiennej wizji istnienia i funkcjonowania narodu, państwa oraz rodziny,

- brak praktycznego oparcia się na polskiej polityce historycznej, wpojenie wstydu z poczucia polskości,                                                 
- postawy uległości i zapatrzenie w obcych, brak wiary we własne możliwości i zdolności, częste w wypowiedziach wielu osób, biorących czynny udział w polskim życiu polityczny, naukowym, kulturalnym. Nazywam to dominacją ideologiczną sąsiadów (zaborców) i określam jako „etykę człowieka zniewolonego”                                 (J.M. Rymkiewicz określił to mianem myślenia postkolonialnego).

Bez wzorca polskości i patriotyzmu nie byłoby tradycji politycznych, społecznych, które w ciągu kilkuset lat, poczynając od XV wieku zaczęły kształtować nas i naszą zbiorowość. Dla innych narodów były tylko w sferze marzeń. To one dały podstawy, aby przetrzymać późniejszy czas zniewolenia (zaborów, II wojny światowej, okupacji niemieckiej i sowieckiej), a stały się ogniem do działania zbrojnego, ekonomicznego i naukowego.

Przekładało się to zaiste na stan niezależności i samodzielności. To polskość właśnie dyktowała wzory zachowań i postaw. Miała wpływ na naszą tradycję parlamentarną z której czerpali również i inni. To z tych idei zrodziły się zapisy w naszych prawach często wręcz pionierskie: to 1413 rok w Horodle, przekazanie swobód obywatelskich na tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego, pragnienie dzielenia się swoimi osiągnięciami. To 1425 rok, Brześć Kujawski i słynny zapis, Nikogo nie uwięzimy, nim go wcześniej nie pokonamy prawem. To 1505 rok, Radom i przyjęcie konstytucjiNihil Novi nisi commune consensu, czyli Nic nowego bez zgody ogółu, potoczne Nihil novi – Nic nowego. To 1573 rok, Warszawa, akt konfederacji generalnej zapewniający prawa wyznaniowe innym religiom. Prawo veta (wypływało z poczucia sprawiedliwości i w pełni odnosiło się do zasady równości i wolności, lecz nadużywanie jego było wynikiem słabości polskiego prawodawstwa), tak krytykowane przez wielu, a przecież dzisiaj stosowane przez całą cywilizowaną jurystykę świata. To 3 maja 1791 roku, Warszawa, znowu pierwszy szereg, wyprzedzająca epokę ustawa konstytucyjna, która gdyby przetrwało państwo byłaby lepszym drogowskazem dla ludzkości, niż zmiany rewolucyjne we Francji. Tu tkwi polski problem wolności – inna, bezkrwawa, oparta na tradycji chrześcijańskiej nowoczesna droga do przebudowy społecznej narodów europejskich. To 28 listopada 1918 roku, Warszawa, dekretem Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego nadanie pełni praw kobietom: Wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci(...) i (...)Wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele (obywatelki) państwa posiadający czynne prawo wyborcze, (przykładowo prawa wyborcze kobiety uzyskały w Wielkiej Brytanii w 1928 roku, we Francji w 1944 roku, we Włoszech w 1946 roku, a w Szwajcarii dopiero w 1970 roku, przy czym w jednym z jej kantonów dopiero w 1990 roku), itd.

Niewątpliwie, jak przystało na ideę w pełni ukształtowaną, wolną myśl, polskość daje poczucie dumy, praw i obowiązków, jednocześnie wymaga od każdego samodzielności, gdzie nigdy nie wolno wywyższać się nad Stwórcę, mieć zawsze w ramach uwielbienia swojej wolności na uwadze poszanowanie innych. Nieodzownym jej elementem jest także dotrzymywanie słowa i wielkoduszność. Wyśmiewane często przez bezmyślnych oponentów, a przyjmowane z wielką atencją przez przeciwników. Dla wielu był to często pierwszy zewnętrzny przejaw wielkości polskości (tej pierwszej lekcji, dawanej gratis, opartej na honorze i wielkim kredycie zaufania, a dla jej admiratorów sprawdzianem).

Walki o niepodległość lat 1918-21 i odbudowa II Rzeczypospolitej to dzisiaj zapomniany w naszych dziejach czas, gdzie idea ta była realizowana przy całej masie bolączek, słabości państwa i społeczeństwa. Przywracanie do życia Rzeczypospolitej Polskiej jako nowoczesnego organizmu, z realnymi planami rozwoju społecznego, ekonomicznego i naukowego kraju, dzisiaj niedocenianego, którego osiągnięć była cała masa, jest żywotnym dowodem praktycznego i nowoczesnego zastosowania tej idei [polecam: Melchiora Wańkowicz, "Sztafeta. Polski pochód gospodarczy".]. Niestety budowa państwowości została brutalnie zastopowana, a w stosunku do jej obywateli podjęto największą w dziejach akcję likwidacyjną osobową, kulturową, ekonomiczną i polityczną, określaną ludobójstwem. Zaczęło się to już jako zorganizowana walka z polskością w Sowietach w międzywojniu. Fakt ten nie ma porównania z dziejami innych zbiorowości. (...)To nasze społeczeństwo już w XIX wieku, a szczególnie w XX stuleciu w trybie wręcz przyspieszonym w ramach rewolucji i późniejszej walki z polskością, podejmowaną w każdej formie, poniosło olbrzymie straty. I to w każdej sferze życia narodowego.Mówiąc o tych działaniach trzeba podkreślać i wskazywać na wielką współpracę w tym zakresie Niemców i Rosjan [D.P. Kucharski, Ludobójstwo na Polakach w Sowietach w okresie międzywojennym (1921-1939), Krzeszowice 2010, s.62-63.].

Siła polskości ujawniła się również poprzez działanie Polskiego Państwa Podziemnego. Podjęto także trud walki o wolność i człowieczeństwo po 1944 roku z nową okupacją sowiecką wprowadzającą nieludzki system komunistyczny, łamiący kręgosłup narodowi, zmierzający do pełnej likwidacji rzeczonej polskości. Tu chwała Żołnierzom Wyklętym, walczącym z okupantem sowieckim i ich komunistycznymi sojusznikami od 1944 do 1963 roku.

Ponownie uosobieniem tej idei i zarazem wyrazicielem jej siły stała się podziwiana na świecie "Solidarność". Działania Polaków wykazały znowu, że bez względu na pochodzenie, wykształcenie, status majątkowy, są wierni swojej tradycji. Popularność i sympatia dla tego ruchu na różnych kontynentach wykazała atrakcyjność i uniwersalizm treści wywodzących się przecież z polskości, które były w ten sposób przekazywane również i innym narodom. Jest to idea jak widać ponadczasowa, którą daliśmy światu. Bez tej polskiej drogi do wolności nie byłoby konfederacji barskiej, powstania styczniowego, ale i wielkopolskiego i planu "Burza", a także i zrywu "Solidarności", który dał wyzwolenie Polakom, ale i wielu narodom Europy, w tym i Niemcom. A to wykazuje słuszność polskiej niezależności działania i uwidacznia naszą siłę i znaczenie (...)[D.P. Kucharski, Tragiczne skutki porażki, w: Myśl.pl, Szczecin 2009, nr 16, s.59.].

Niestety i obecnie wzorce z niej płynące są deprecjonowane, także i przez środowiska krajowe. Zwalcza się ją jako określony i ugruntowany system, w którym jest wyznaczone wyraźnie miejsce Boga, człowieka, państwa. Obowiązki i prawa, które jako najwolniejsi z wolnych każdy w niej ma. Jest ona przeciwieństwem obecnie propagowanej pod wieloma postaciami swobody. Silny atak na nią jest bez wątpienia wyrazem jej atrakcyjności. Tu należy jasno powiedzieć, że deprecjonowanie polskości jest równoznaczne z pomniejszaniem roli nas, Polaków. Temu należy dawać odpór.

Patriotyzm i polskość są żywe i nieprzemijające, a my o tym dobitnie możemy zaświadczyć. Powinny być głównymi wyznacznikami zachowań dla osób działających na szerokim forum publicznym.

Tragedia w Smoleńsku z 10 kwietnia 2010 roku, spowodowało zatrzymanie się wielu z nas, przyjście refleksji, zastanowienia nad samymi sobą (podświadomie zaczęliśmy sięgać do naszych korzeni – polskości, co zresztą wywołało wielkie oburzenie wśród przeciwników, tzw. oświeconych), symbol Krzyża, wielu drażnił.

Po ostatnich 20 latach wielkiego zachłyśnięcia się "cywilizacją pieniądza" przystanęliśmy. Zapewne wpłynęła na to również coraz bardziej uwidaczniająca się i już nie do ukrycia słabość finansowa wielu państw przysłowiowego dobrobytu. Wyzwolił się czynnik domina intelektualnego. Obnażył on coraz to inne sfery tej egzystencji: słabość życia umysłowego, pustkę duchową, marginalizację wiary, rozluźnienie więzi rodzinnych i obyczajowych, brak elementarnej przyzwoitości w relacjach wewnątrz Unii Europejskiej.

Jako społeczeństwo jesteśmy temu wszystkiemu jeszcze w stanie się przeciwstawić. Naprawa musi zacząć się w naszych środowiskach rodzinnych, aby powstrzymać negatywne tendencje napierającej "cywilizacji", winniśmy szczególnie dbać o dzieci i bliskich.

W skali państwa trzeba zmienić podejście edukacyjne i wychowawcze. Serwowane wzorce i nowe liberalne przepisy na życie całkowicie szkodzą trwałości naszej wspólnoty. Reformie należy poddać humanistykę, musi nastąpić powrót do prawdziwych kanonów. Zmiany muszą sięgnąć nauczania języka polskiego, historii, wiedzy o społeczeństwie. Szkoda czasu na bzdurne edukowanie "przedsiębiorczości". Przekaz medialny (radio, telewizja, internet), szczególnie publiczny musi służyć budowie godnego społeczeństwa obywatelskiego, opartego na zasadach wywodzących się z polskości. Również prawodawstwo powinno odnosić się do tych wartości, inaczej rozpasanie będzie rujnujące dla kraju i społeczeństwa.

Zasady płynące z polonitas, tak istotne dla funkcjonowania państwa muszą być znane i stosowane w administracji publicznej i samorządowej. Wypełnione jej duchem. Wzorcami z niej płynącymi winni się również kierować pracodawcy, którzy tym samym będą pozytywnie oddziaływać na swoich pracowników. Wówczas nasze poczucie dumy z faktu bycia Polakiem będzie pełne (tak jak to było w przeszłości), a wiele grup etnicznych i narodowych ponownie będzie głęboko czerpało z naszych myśli i idei. Nasze państwo będzie przeżywało ponownie "złoty wiek". Polecam w tym miejscu książkę Georga Friedmana "Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek", w którym amerykański geopolityk widzi Polskę ponownie silną i potężną [Georg Friedman, "Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek", Warszawa 2009r.].

O nieprzemijalności tych wartości zaświadczało wielu tak z niedalekiej przeszłości ale i zarazem nam współczesnych: prof. Eugeniusz Kwiatkowski, ppłk. Jerzy Dąmbrowski "Łupaszko", mjr. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", Jan Paweł II, Irena Sandecka, Zbigniew Herbert, ojciec Mieczysław Albert Krąpiec, Karolina Lanckorońska, Irena Sendlerowa, Lech Kaczyński, Elżbieta Zawacka, ojciec Rafał Kiernicki, Anna Walentynowicz,... Oni to zaświadczali o jej aktualności. Pokazywali wierność tym zasadom i wartościom. Nie dość, że potrafili wznieść się ponad przeciętność, stawić czoła wielu przeciwnościom, to jeszcze posiedli zdolność zaszczepiania i zarażania nią innych. Pokazali światu, że w Polakach tkwi siła.

czwartek, 12 kwiecień 2012 14:24

Kartki i piosenki Wielkanocne

Protokół z dnia 20.04.2010 r.  z oceny prac nadesłanych na „ Konkurs kartek i pisanek wielkanocnych” w dniu  12.04.2011 r.

 

Jury w składzie :

Piotr Krawczyk –  Przewodniczący

Małgorzata Malesza –  Członek Jury

Andrzej Kujawa –  Członek Jury

Dawid Różycki –  Członek Jury

na podstawie „Regulaminu konkursu na kartkę i pisankę wielkanocną” dokonało oceny nadesłanych prac.

     W związku z dużą ilością nadesłanych prac oraz ich wyrównanym poziomem, Jury na podstawie punktu 10 przytoczonego regulaminu  odstąpiło od przyznania nagród głównych i wyróżnień w każdej z kategorii, Jury skorzystało z prawa do innego podziału nagród .

 

 Decyzją Jury w „Konkursie na kartkę i pisankę wielkanocną” zostali nagrodzeni”:

 

  1. I.                               Kategoria dzieci w wieku przedszkolnym

 

1.    Natalia Olszak - Władysławów 

2.  Dzesika  Walczak -Wyszyna

3.  Szymon Nita-  Władysławów

4.  Michał Staszak - Wyszyna

5.  Antosia Walczak - Władysławów

6.   Natalia Berlińska - Władysławów

7.   Piotr Loch – Władysławów

8.  Piotr Staciwa – Wyszyna

9.  Bartosz Tomczyk – Władysławów

10. Bartek Woźniak

11. Łukasz Wardecki

12. Piotr Michalak – Wyszyna

13. Kacper Michalak – Wyszyna

 

 

  1. II.                             Kategoria uczniów szkół podstawowych / klasy I-III/

 

  1. Michał Żurawik - Natalia
  2. Dawid Dzikowski - Władysławów
  3. Kacper Czekała - Małoszyna
  4. Wiktor Bukowski - Małoszyna
  5. Zuzanna Derdzińska - Wyszyna
  6. Jakub Bajer - Russocice
  7. Aleksandra Grabarczyk – Małoszyna
  8. Michał Staszak

 

  1. III.                           Kategoria uczniów szkół  podstawowych  / klasy IV- VI /

 

1.     Klaudia  Malesza

2.     Wiktoria Wróbel - Wyszyna

3.     Kinga Andrzejewska - Chylin

4.     Kinga Katarzyniak - Władysławów

5.     Aleksandra Malesza - Wyszyna

6.     Klaudia Andrzejewska - Wyszyna

7.     Adrianna Jabłońska - Wyszyna

8.     Aleksandra  Derdzi ńska - Władysławów

9.     Karolina Woźniak

10.   Oliwia Walczak - Wyszyna

11.   Joanna Budka - Władysławów

 

  1. IV.                           Kategoria uczniów szkół gimnazjalnych

 

1.     Paweł Nowak - Wyszyna

2.     Klaudia Kołata - Wyszyna

3.     Beata Miazio - Wyszyna

4.    Tomasz Janiak- Władysławów

5.      Magdalena Bińkowska - Władysławów

6.     Edyta Gorzkowska - Władysławów

7.      Patrycja Maślińska - Wyszyna

8.      Piotr Zawadzki – Wyszyna

9.      Monika Witaszewska - Wyszyna

 

 

            Dokonując oceny nadesłanych prac Jury pragnie podkreślić, nie tylko ich wysoki poziom artystyczny, zaangażowanie ich autorów, dużą ilością nadesłanych prac, ale także  wyraża wdzięczność opiekunom  autorów prac, w tym miejscu dziękując  rodzicom i nauczycielom.

 

            Jednocześnie informujemy, że nagrody dla uczniów zostaną  przekazane do szkół i przedszkoli.

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


czwartek, 12 kwiecień 2012 14:23

Wiosenne bajanie we Władysławowie

Protokół z obrad Komisji Artystycznej II Festiwalu Piosenki Wiosennej „Wiosenne Bajanie” Władysławów 2011r.

 

W dniu 22 marca 2011 roku Komisja Artystyczna w składzie:
Mateusz Czupryński – przewodniczący
Aleksandra Zawadzka
Klaudia Woźniak

 

Po wysłuchaniu 11 solistów oraz 1 zespołu postanowiła:

 

Wyróżnić:
Joanna Kebel
Oriana Pławińska
Zespół „Stokrotki”
Wojciech Zagozda
Weronika Ficner
Klaudia Nowak
Martyna Napierała
Nikola Kilańska

 

Nagrodzić:
Nikola Wojdak
Anna Pasik
Klaudia Kuster
Marta Kałuża

 

Ponadto Komisja Artystyczna postanowiła wręczyć nagrody Grand Prix w poszczególnych kategoriach:


Kategoria 7 – 10
Martyna Napierała


Kategoria 11 – 13
Nikola Kilańska

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


czwartek, 12 kwiecień 2012 14:22

Wszystko dla Kobiet

Brunetki, blondynki i rude, młode i te mniej młode, wysokie, niskie i średnie również - wszystkie kobiety są wspaniałe i zasługują na to, by mężczyźni nosili je na rękach. A jeśli już nie chcą nosić, to chociaż by doceniali ich kobiecą naturę. Bo przecież świat bez kobiet nie byłby tak piękny i kolorowy. I chociaż najwięcej komplementów panie słyszą 8 marca, każdy dzień jest dobry na obdarowywanie nimi. W gminie Władysławów święto kobiet rozpoczęło się już 5 marca. Tego dnia w Gminnym Ośrodku Kultury odbyło się spotkanie, którego honorowymi gośćmi były oczywiście panie z terenu gminy.


Przyjemności dla ciała, duszy i podniebienia - tak w skrócie opisać można wieczór, jaki zorganizował dla pań Gminny Ośrodek Kultury wraz z Urzędem Gminy we Władysławowie. Najpierw łyk kawy i odrobina słodkości wprowadziła obecne na spotkaniu panie w wyjątkowy nastrój, a kwiaty, wręczone przez wójta gminy, Krzysztofa Zająca, dyrektora GOK, Krzysztofa Owczarka oraz męską część pracowników GOK dodały magii wieczoru. Płynące ze sceny życzenia i melodie tylko upewniły płeć piękną w przekonaniu, że są one wyjątkowe. Czym by bez nich był ten świat śpiewał zespół Vipers. Krótki recital dał nie tylko ten zespół, ale również grupa Foch oraz Venus. Lecz nie tylko muzyka umilała spotkanie paniom. Miłe były również pogawędki przy kawie i ciastku oraz dowcipy, którymi Wójt Gminy sypał jak z rękawa. Dla wielbicielek malarstwa otwarta była wystawa prac Agnieszki Lipskiej z Kun, w których motywem przewodnim była kobieta. Pokaz makijażu oraz prezentacja kosmetyków Avon dopełniły wieczoru pełnego przyjemności. A upominki od firmy Avon, ufundowane przez Wójta Gminy nie pozwolą zapomnieć o tym spotkaniu jeszcze długo.


Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


czwartek, 12 kwiecień 2012 14:21

XI Impreza Integracyjna

Protokół z posiedzenia Komisji Artystycznej XI Imprezy Integracyjnej XVI Konkursu Piosenki „Wygraj Sukces” w Gminnym Ośrodku Kultury we Władysławowie w dniu 22.02.2011r.


Komisja Artystyczna złożona z instruktorów:
 - Agnieszka Klimczak
 - Magdalena Antosik
 - Marzenia Świderska
oraz instruktor muzyki
 - Dawid Różycki 
po przesłuchaniu 24 solistów postanowiła:

Wyróżnić:
Kornelia Zielińska
Paulina Gółczyńska
Agata Świderska
Nikola Karpińska
Paulina Zabłocka
Weronika Ficner
Sylwia Iciek

Nagrodzić:
Alicja Walkowska
Joasia Knebel
Dżesika Gólczyńska
Ania Pasik
Klaudia Rosiak
Justyna Synenko
Klaudia Nowak

Nominować:
Ola Węgielnik
Dominika Grzebielucha
Nikola Wojdak
Klaudia Kuster
Paulina Karpińska
Natalia Andrzejewska
Aleksandra Kurcoba
Karolina Augustyniak
Marta Karwacka
Aleksandra Altman

 

Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


czwartek, 12 kwiecień 2012 14:17

Zimowe zabawy

Choć gmina Władysławów nie jest ojczyzną żadnego indiańskiego plemienia, takiego wigwamu jak w Russocicach niejedna wioska indiańska by pozazdrościła. Tymczasem w sobotnie przedpołudnie, 5 lutego, szałas opanowała młodzież z terenu gminy Władysławów, która w bliskości z naturą spędzała wolny czas. Wszystko za sprawą Gminnego Ośrodka Kultury, który zorganizował zimową wyprawę, by urozmaicić młodym ludziom ferie.


Gospodarze – Martyna oraz Robert Andrzejewscy, a także organizator wyprawy – Gminny Ośrodek Kultury, zapewnili dzieciom i młodzieży wiele atrakcji. Już sama droga do wigwamu, położonego w bliskości lasu z jednej strony, a terenów kopalnianych z drugiej była zapowiedzią tego, że czas tam spędzony na pewno nie będzie stracony. Po dotarciu na miejsce było tylko coraz goręcej. Być może sprawiła to gorąca herbata i ciepło ogniska, ale atmosferę podgrzewała też skoczna, wesoła muzyka i lawina zabaw, które czekały na to, by rozweselić towarzystwo. Zanim jednak wszyscy ruszyli w tany, posilili się pysznym żurkiem oraz jeszcze smaczniejszymi kiełbaskami i kaszanką. Po takiej uczcie trzeba było jakoś spożytkować energię, a kankan wokół ogniska był ku temu świetną okazją. Poza kankanem były też tańce z balonem, na gazecie, karaoke i wiele, wiele innych zabaw. Wszyscy kręcili się wokół ogniska, skakali, przykucali, klaskali i aż promienieli radością. Ale nie tylko na zabawie mijał czas, spędzony w wigwamie. W trosce o bezpieczeństwo swoje i innych, uczestnicy wyprawy wzięli udział w krótkim szkoleniu z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Młodzież mogła dowiedzieć się co należy robić w sytuacji zagrożenia życia, a także w praktyce wypróbować swoich sił, resuscytując fantoma. Dzięki temu wszyscy czuli się bezpiecznie i bez obaw mogli oddać się zabawie. I choć przedpołudnie minęło szybko, miejmy nadzieję, że wiedza, wyniesiona z wyprawy i radosne wspomnienia pozostaną na długo w pamięci jej uczestników.


Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


czwartek, 12 kwiecień 2012 14:16

Bajka o Dyziu

Ferie to leniwy czas, kiedy uczniowie mogą oddać się błogiemu lenistwu. Jednak od lenistwa do nudy przebiega cienka granica, dlatego Gminny Ośrodek Kultury we Władysławowie dwoi się i troi w czasie ferii zimowych, by zapewnić dzieciom z terenu gminy Władysławów szereg atrakcji. Jedną z nich było przedstawienie „Teatru Herbi” z Leszna pt. „Jak Dyzio stracił zdrowie”, które aktorzy zaprezentowali na władysławowskiej scenie 2 lutego.


Aktorzy z Leszna już niejednokrotnie gościli we Władysławowie i wystawiali dla dzieci rozmaite przedstawienia. Zawsze przyciągali do siebie liczną publiczność i wzbudzali duże zainteresowanie. Tym razem nie mogło być inaczej. Sala Domu Kultury wypełniona była po brzegi. I choć aktorów było tylko dwóch, potrafili zabawić całą publiczność, a co niektórych wciągnęli nawet na scenę i do wspólnej zabawy. Choć wszyscy świetnie się bawili, temat przedstawienia był poważny. Główny bohater okazał się strasznym brudaskiem. Chyba niezbyt lubił się z mydłem i pastą do zębów, a szamponu używał bardzo rzadko. Nabawił się z tego powodu wielu problemów. Na szczęście spotkał kilka osób, które uświadomiły mu, że trzeba dbać o higienę. Pomocne były też dzieci, siedzące na widowni, które doskonale wiedziały co należy robić, by być czystym, zadbanym i zdrowym. Dzięki temu Dyzio po tym, jak szybko stracił zdrowie, jeszcze szybciej je odzyskał i mógł cieszyć się nie tylko pachnącymi rączkami, ale sympatią najmłodszych.


Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


czwartek, 12 kwiecień 2012 14:13

Złote Gody

Zmienia się świat, zmieniają się zwyczaje, ale jedno jest w świecie stałe – potęga miłości. Jak pisał św. Paweł: „Miłość wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje”. O tym, że miłość to wspaniałe uczucie najlepiej wiedzą małżonkowie, którzy dzięki niej wspólnie stawiają czoła codzienności, trwając w uczuciu na dobre i na złe. Największy zaś skarb, posiadają ci, którzy w miłości trwają przez długie lata. 50 wspólnie spędzonych lat, to rzecz bezcenna, a tyle właśnie przeżyli razem Złoci Jubilaci z gminy Władysławów, którzy 3 lutego świętowali ten jakże dostojny jubileusz.


Jedni znali się od dzieciństwa, inni długo musieli szukać, by odnaleźć drogę do swych serc, ale w końcu wszystkie pary połączyła miłość. I choć minęło 50 lat, uczucie małżonków nie wygasło. Każdy kolejny rok przynosił siłę do tego, by trwać dalej w miłości. 3 lutego Złoci Jubilaci odpowiedzieli na zaproszenie Urzędu Gminy, by w restauracji „Dębowa” wspólnie z Władzami i pracownikami Urzędu Stanu Cywilnego świętować 50-lecie pożycia małżeńskiego. Na uroczystość przybyło 5 par. Byli to: Janina i Bolesław Bocianowie, Kazimiera i Józef Borowscy, Maria i Jan Czekała, Kazimiera i Zenon Lodzińscy oraz Gabriela i Henryk Marciniakowie. W doniosłych chwilach towarzyszyli im zaproszeni goście: proboszcz parafii ks. kanonik Andrzej Kaczmarek, wójt gminy, Krzysztof Zając z żoną, przewodnicząca Rady Gminy, Krystyna Michalak z mężem, sekretarz gminy, Tomasz Rajczyk z żoną, skarbnik gminy, Elżbieta Klanowska z mężem oraz pracownicy USC, Urszula Kowalska i Zdzisława Kacprzak.

Za zgodność pożycia małżeńskiego, za trud pracy i wyrzeczeń dla dobra swych rodzin założonych przed pół wiekiem, Jubilaci zostali odznaczeni przez Prezydenta RP medalami „Za długoletnie pożycie małżeńskie". Otrzymali także okolicznościowe dyplomy. Aktu dekoracji dokonał wójt gminy, Krzysztof Zając wraz z gośćmi.

Wyjątkowy Jubileusz został uwieczniony na pamiątkowych fotografiach. A żeby jeszcze donioślej uczcić te radosne chwile, wójt gminy wzniósł toast za wszystkie pary. Na sali rozbrzmiał dźwięk donośnego „Sto lat!”, a w oczach Jubilatów zaiskrzyło się od wzruszeń. Uroczystość dopełniły gratulacje, kwiaty, życzenia, a także wspólny poczęstunek oraz miła chwila wspomnień. Wieczór uświetnił występ zespołów „Venus” oraz „Foch”, prowadzonych przez Wiesława Zydorkiewicza, a działających przy Gminnym Ośrodku Kultury. Jubilaci mogli wysłuchać piosenek, mówiących o miłości, wspólnym życiu i trwaniu, a także pośpiewać razem z artystami i śpiewnym krokiem rozpocząć drogę ku brylantowym godom. Choć tak naprawdę nie nazwa jubileuszu, a miłość jest ozdobą duszy i jej najwspanialszym klejnotem.


Przejdź do galerii zdjęć z wydarzenia


BIP

Dla administratora

Kontakt

T: +48 63 279 50 93

E:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.